Mam nie spełna rok laptopa. Kupując go nie było dla mnie ważne jaką posiada baterię. Interesowały mnie inne jego możliwości. Natomiast po miesiącu zmieniłam zdanie. Gdy moja bateria do laptopa jest podładowana w 100% wytrzymuje około 45 minut. Sądzę, że jest to bardzo krótko. A więc praktycznie non stop mam laptopa podłączonego pod prąd. Jednak raz było inaczej.
Włączyłam laptopa i korzystałam z niego około 2 godziny. Następnie chciałam go wyłączyć tylko żadnym sposobem nie mogłam tego zrobić. Przestały mi działać wszystkie ikonki w tym „wyłącz”. Niestety byłam zmuszana poprostu go zamknąć. I tak też zrobiłam. Na moje nie szczęście nadal był włączony. Otworzyłam go z powrotem, ale nadal nic. Bardzo mnie to rozdrażniłam i odwróciłam go i wyciągnęłam baterię. Oczywiście to zadziałało :) Oczywiście bateria po chwili znalazła się na swoim miejscu. Wieczorem gdy siadłam przy laptopie i go włączyłam wszystko działało bez zarzutu z wyjątkiem baterii. Oczywiście na początku nie zwróciłam uwagi na nią. Dopiero po chwili gdy zaczęło mi wyskakiwać okienko, że bateria jest nie widoczna a za moment była widoczna. Sądziłam, że to coś z kablem. A potem, że z moim przedłużaczem. Zaczełam szukać rozwiązania w kierunku kabli i to był błąd. Oczywiście po chwili laptop mi się wyłączył. A gdy podłączałam laptop pod ładowarkę nadal nawet nie zapalało się światełko, że ładuje się. Myślałam, że się zepsuł. Odłożyłam go i po około godzinie spróbowałam ponownie. Jednak jak się domyślacie nic z tego.
Nie wiem jakim cudem wpadłam na to aby spojrzeć na baterię tym bardziej, że myślałam, że to wina ładowarki. Gdy odwróciłam laptopa na brzuszek okazało się, że……….mam źle zamkniętą baterię. Może się wydawać, że to drobnostka, ale na pierwszy rzut oka nie widać, iż nie jest ona całkowicie wsadzona do laptopa. Od tego czasu :
- staram się nie wyciągać już baterii
- gdy już to zrobię sprawdzam dokładnie czy jest wsadzona
Póki co narazie działa mi bezzarzutów oprócz tego, że muszę często mieć laptop podłączony do akumulatora.
Comments